Posted on : 03-Apr-2010 | By : admin | In : Artykuły
Natomiast podczas grania z innymi graczami gra wygląda zupełnie inaczej. Jako Survivors praktycznie w każdym scenariuszu (nie ukrywam, że kilka z nich raczej się do tego nie nadaje, ale zdecydowana większość – TAK) musimy biec jak najszybciej, nie dając Zarażonym możliwości zaatakowania nas wiele razy.
Co jak co, ale o wiele łatwiej w biegu strzelać sobie do jakiś kilku zombie niż walczyć z czterema zarażonymi + horda zombie w tym samym czasie. Jasne, w kazdym scenariuszu w pewnym momencie jest ten etap, gdzie sami musimy wezwać hordę (jakaś dźwignia, wiecie o co mi chodzi) i czekamy aż się utworzy przejście. Wtedy zwykle Zarażeni albo wygrywają albo zadają nam niesamowicie duże straty.. chyba, że Survivors są naprawdę mocną drużyną, która jest zgrana i nie odpuści tak łatwo.
Kto wie, w sumie ja zwykle stawiam na obrażenia podczas takiego ataku przy miejscu wezwania hordy.. a rzucanie na ziemię Ocalałych potem.. bo zwykle apteczek to już głąby nie mają, bo w końcu ja jestem takim kozakiem, że hej !